Leon Frank Czołgosz; alias Fred Nieman; alias Fred Nobody (28 maj 1874 – 29 październik 1901), polskiego pochodzenia amerykański anarchista i zabójca prezydenta USA Williama McKinleya (1843–1901). Osądzony i uznany winnym, został stracony na krześle elektrycznym 29 października 1901 r.
Niektórzy amerykańscy anarchiści uznali jego zbrodniczy czyn za nieunikniony, motywowany – jak przyznali – brutalnymi warunkami społecznymi panującymi w kraju. Inni natomiast potępili mord, którego się dopuścił; uznali że zabijając prezydenta, zniszczył publiczny wizerunek ruchu anarchistycznego, przez co utrudniona została realizacja jego celów.
Wczesny okres życia
Leon Frank Czołgosz urodził się 28 maja 1874 r. w Detroit [1]. Był czwartym synem z ośmiorga dzieci (Leon miał pięciu braci i dwie siostry) małżeństwa polskich emigrantów Pawła i Marianny (z domu Nowak) Czołgoszów, z będącej wówczas pod zaborem pruskim (niemieckim) Wielkopolski.
Paweł Czołgosz (1843–1944) urodził się w Górze (obecnie dzielnica Żnina miasta w woj. kujawsko-pomorskie, powiat żniński, siedziby miejsko-wiejskiej gminy Żnin), Marianna zaś w Zalesiu Barcińskim (województwo kujawsko-pomorskie, powiat żniński, gmina Barcin). Paweł Czołgosz był jednym z młodszych 13. dzieci Augustyna Czołgosza i Franciszki Zielińskiej. W akcie ślubu parafi Żnin, pod numerem 14. zapisano, że Augustyn Czołgosz „25-letni parobek, syn Jana i Małgorzaty Włodarkownej ożenił się z 19-letnią Franciszką Zielińską córką pracowitego Bartłomieja Zielińskiego i Zuzanny Zwietrzalanki.” Pradziadkowie Leona Czołgosza ze strony matki – Bartłomiej i Zuzanna Zielińscy, pobrali się w parafii Góra–Żnin w 1803 r.
25-letni Paweł Czołgosz w roku 1867 wziął ślub w parafii w Strzelcach (województwo kujawsko-pomorskie, powiat mogileński, gmina Mogilno) z Marianną Nowak.
Prof. Longin Pastusiak i rosyjski postkomunistyczny tabloid „Комсомольская правда” nieprawidłowo podają, że rodzina Leona Czołgosza pochodzi z ziem polskich pod zaborem rosyjskim.
Powodem emigracji Pawła Czołgosza, był jego niski status materialny; aby zapewnić rodzinie lepsze warunki, postanowił pójść śladem starszego brata Wojciecha i osiedlić się w USA. Wojciech opuścił rodzinny dom w 1872 r. i osiadł w stanie Michigan. W listach pisał o obfitości miejsc pracy w Detroit. Późną zimą 1872, Paweł zostawił żonę i troje małych dzieci w Wielkopolsce i udał się do brata. Zapisany nieprawidłowo jako Paul Czolkowski do Ameryki przybył na pokładzie SS Franklin 2 stycznia 1873 r.
Kiedy osiedlił się w Detroit, sprowadził swoją rodzinę. Sześć miesięcy później do męża dołączyła Marianna z trójką dzieci: Władysławem, Franciszkiem i Józefem. W podróż do Nowego Jorku wyruszyła na pokładzie SS Victoria. Gdy 23 lipca 1873 r. przybyli do Ameryki, udali się do Detroit w stanie Michigan.
Zamieszkujący już od wczesnych lat 50. XIX w. obszar Detroit Polacy z Wielkopolski, w roku 187 założyli rzymskokatolicką parafię pod wezwaniem św. Alberta. Polska dzielnica stała się znana pod nazwą „Poletown East”. Paweł zamieszkał w murowanej kamienicy przy Benton Street 141 i zatrudnił się jako kanalarz. Marianna aby wspomóc finansowo rodzinę, została praczką. Jak podaje parafialny akt urodzenia przyszłego zamachowcy:
_„28 maja 1874 r. w Detroit w rodzinie Pawła Czołgosza i Marianny z domu Nowak, urodził się syn Leon.”_
Tak więc data, jak i miejsce narodzin Leona podawane przez Wikipedię (5 maja 1873 r. Alpena w stanie Michigan) najprawdopodobmiej są nieprawidłowe.
W 1874 r. Paweł przeniósł się z rodziną do Rogers City (siedziba administracyjna hrabstwa Presque Isle, stan Michigan). Jednak trudne warunki i panująca tam wszechobecna przemoc, zmusiły go do przeniesienia się sześć miesięcy później do Alpeny (hrabstwo Alpena, stan Michigan). W spisie mieszkańców miasta z roku 1880, widnieją dane 38-letniego Paula Choudgasa (pisownia oryginalna) oraz jego żony 36-letniej Mary wraz z dziećmi.
W Alpenie Paul znalazł pracę w dokach portowych przy załadunku drewna. Późnej pracował w tartaku firmy Gilchrist Lumber Mill. Przy Sable Street w Alpenie zmieszkał wraz z rodziną w swoim domu. Urodziły się tam jego kolejne dzieci: Cecylia, Jakub i John. Leon uczęszczał do polskiej szkoły w Alpenie, należącej do parafii św. Bernarda. Następnie do szkoły powszechnej. Paweł, od dziecka przyzwyczajony do pracy w gospodarstwie rolnym, za zgromadzoną gotówkę kupił farmę w Posen (Poznań) w hrabstwie Presque, w stanie Michigan.
W Posen przyszedł na świat Michael, a następnie Victoria. Sześć tygodni po narodzinach dziewczynki, w 1883 r. rodzinę Czołgoszów spotkała tragedia – zmarła matka Leona. Będąc ciężko pracującym samotnym ojcem gromadki małych dzieci, Paweł zwrócił się o pomoc do swojego brata Wojciecha – również farmera mieszkającego w Posen – o pomoc w znalezieniu nowej żony.
W 1886 r. w Alpenie, Paweł Czołgosz poślubił swoją drugą żonę, Katarzynę Metzfaltr (lub Marfold). Chcąc polepszyć swój byt, w 1886 r. wraz z rodziną przeprowadził się do Natrony (hrabstwo Allegheny, stan Pensylwania). Aby wspomóc swoją rodzinę, Leon nie kontynuował dalszej nauki i podjął pracę w hucie szkła. Rodzina Czołgoszów przebywała w Natronie tylko przez rok i dziewięć miesięcy. Kolejnym ich miejscem pobytu na ziemi amerykańskiej został Cleveland w stanie Ohio.
W 1892 roku Paweł kupił dom razem z parcelą na rogu Tod i Third Avenue, gdzie otworzył saloon. W międzyczasie Leon wraz z bratem Waldkiem znaleźli zatrudnienie w walcowni stali firmy Rolling Mill Company [1].
W czasie tzw. „paniki 1893”, Stany Zjednoczone doświadczyły recesji o zasięgu ogólnoświatowym. Był to wówczas najdotkliwszy kryzys w historii USA, który dotknął także fabrykę w której pracował Leon. Obniżka płac dla robotników stała się przyczyną rozpoczęcia przez nich strajku w 1893 r. W wyniku protestu robotników, Czołgosz oraz jego brat zostali zwolnieni z pracy. Bracia zwrócili się wówczas o pomoc do Kościoła katolickiego, gdzie niestety nie uzyskli wsparcia.
Sytuacje podczas których pracodawcy, nierzadko krwawo, rozprawiali się z pracownikami, wpłynęły na poglądy Leona. Będąc świadkiem pobicia jednego z protestujących przez pracodawcę – oburzył się wobec faktu, że rządzący stoją po stronie kapitalistów zamiast chronić interes robotników. Co ciekawe, Leon był wówczas członkiem Partii Republikańskiej i sam poparł w wyborach prezydenckich Williama McKinleya.
Po zakończeniu strajku, składając pozywnie rozpatrzone przez pracodawcę podanie o pracę w walcowni stali, po raz pierwszy użył pseudonimu swego alter ego – Fred C. Nieman (Człowiek Nikt).
Wraz z bratem Waldkiem i szwagrem, Frankiem Bandowskim, Leon dołączył wtedy do Kinghts of The Golden Eagle (Zakon Rycerzy Złotego Orła) [2], dobroczynnej quasi masońskiej rytu szkockiego i antykatolickiej organizacji wspierającej białych chrześcijańskich (protestanckich) robotników. Stowarzyszenie zostało założone w roku 1873 w Baltimore. Zapewniało swoim członkom pomoc m.in. w znalezieniu pracy, w przypadku chorób, czy wypłacie rent wdowom robotników. Stowarzyszenie przedstawiało się jako kierujące się wysokimi standardami moralnymi.
Leon poszukiwał jednak bardziej radykalnych organizacji. Paweł Czołgosz pozwolił na organizowanie zebrań w holu na piętrze swego saloonu członkom grupy zwanej Polska Socjalistyczna Partia Pracy „Siła” kierowanej przez tapicera Antoniego Zwolińskiego. Leon wraz ze swoim szwagrem F. Bandowskim zdecydował się dołączyć do grupy, która liczyła około 13 członków. Socjalistyczna nauka Zwolińskiego, skłaniająca się ku anarchizmowi [3], nie wzbudziła zainteresowała Pawła Czołgosza. Także Leonowi radził by nie mieszał się do polityki. Mimo tego jego syn, był coraz bardziej zaintrygowany anarchizmem. W tym czasie światopogląd Leona zaczął się radykalnie zmieniać, co spowodowało, że definitywnie porzucił wiarę katolicką.
Saloon Pawła okazał się być dla niego nietrafioną inwestycją, dlatego sprzedał go około osiem miesięcy później. Następnie wrócił do pracy jako robotnik, a rok później zakupił farmę w Orange Township (hrabstwo Delaware w stanie Ohio). Leon pozostał w Cleveland i dalej pracował w hucie.
W 1894 r. Paweł Czołgosz otrzymał amerykańskie obywatelstwo.
W 1895 r. lokal przy Tod i Third Street przejął Albert Dreyer. Leon spędzał w nim dużo czasu; zwykle można go było spotkać, siedzącego samotnie w kącie i czytającego gazety. Nie przejmował się tym, co działo się wokół niego, nawet wtedy gdy jego młodszy brat wdał się w bójkę przed saloonem, Leon nie stanął w jego obronie. Prześladowany w dzieciństwie przez rówieśników, stał się odludkiem nie wykazującym zainteresowania w zawieraniu przyjaźni.
W 1898 roku Leon doznał załamania psychicznego, którego dokładne szczegóły nie są znane. Porzucił nagle pracę w walcowni, powołując się na zły stan zdrowia. Od dłuższego czasu cierpiał on na przewlekły nieżyt górnych dróg oddechowych objawiający się chronicznym męczącym kaszelem z flegmą. Konsultując się z kilkoma lekarzami, przyjmował przepisane przez nich różnego rodzaju medykamenty. Używał też inhalatora.
Po tym jak złożył wniosek o rentę inwalidzką w Kinghts of The Golden Eagle, zamieszkał na rodzinnej farmie, którą Paweł sprzedał swoim synom: Leonowi, Waldkowi, Jakubowi i Johnowi. Leon spędzał jednak dni na czytaniu książek i prasy oraz jedzeniu i spaniu. Jego macocha miała pretensje do niego o brak chęci z jego strony przy pracach gospodarczych, przez co często dochodziło między nimi do kłótni, dlatego coraz bardziej czuł, że musi się stąd wyrwać. Pod pretekstem wyjazdu na zachód w celu podratowania zdrowia, wycofał swój udział, w gospodarstwie rolnym.
5 maja 1901 roku do Cleveland przybyła na spotkanie z sympatykami ruchu anarchistycznego Emma Goldman (1869–1940) [4], „matka chrzestna anarchizmu”, która wygłosiła przemówienie w Memorial Hall na temat „Współczesnych faz anarchizmu” oraz „Przyczyny i skutków stagnacji”.
Emma Goldman odegrała kluczową rolę w rozwoju anarchistycznej filozofii politycznej w Ameryce Północnej i Europie pierwszej połowy XX wieku. Po zakończeniu spotkania, Czołgosz do głębi poruszony jej słowami, podszedł do niej poprosząc o radę, jakie książki poleciłaby mu przeczytać. Po południu 12 lipca 1901 r. pojawił się w domu jej przyjaciela Abrahama Isaaka (1856–1937), wydawcy gazety „Free Society”. Przedstawił się wówczas pod pseudonimem Fred Nieman. W drodze na stację kolejową towarzysząc Emmie, wyraził dezaprobatę wobec działań socjalistów z Cleveland. Emma czekając wraz córką na pociąg do Buffalo przedstawiła go grupie swoich przyjaciół, działaczy anarchistycznych.
Goldman mimo, iż nie popierała przemocy, wyrażała zrozumienie dla tych, którzy ją stosowali. Czołgosz – jak sam przyznał – jej słowa spowodowały, że „zapłonął w nim ogień”. W następnych tygodniach zadając serię nietypowych pytań na temat tajnych stowarzyszeń anarchistycznych, wzbudził podejrzenia Abrahama Izaaka; anarchiści założyli, że jest on informatorem, jak wielu innych policyjnych agentów wysłanych do szpiegowania grup radykalnych. Isaak na łamach „Free Society” zamieścił ostrzeżenie przed „kolejnym szpiegiem”:
„UWAGA! Zawiadamia się towarzyszy, by zwrócili bacznie uwagę na szpiega. Jest on dobrze ubranym, średniego wzrostu mężczyzną. Wąski w ramionach, blondyn, około lat 25. Do chwili obecnej przebywał w Chicago i Cleveland. W poprzednim miejscu, mieszkał tylko przez krótki okres czasu. W trakcie swojej działalności w Cleveland zniknął, gdy towarzysze potwierdzili jego tożsamość i byli gotowi go zdemaskować. Jego zachowanie z pozoru wydaje się zwyczajne; udając zainteresowanie sprawą prosi o nazwiska lub o pomoc w przeprowadzeniu aktów przemocy. Dlatego z góry uprzedzamy towarzyszy, aby w przypadku gdy tylko pojawi się ta osoba, wiedzieli jak postępować.”
Czołgosz uważał za niesprawiedliwe, że w społeczeństwie amerykańskim istnieje wielka nierówność społeczna pozwalająca zamożnym warstwom wzbogacać się kosztem ubogich. Doszedł do wniosku, że winnym tego stanu rzeczy jest amerykański rząd.
W Europie brutalna terrorystyczna działalność anarchistów trwała już od kilku lat. W roku 1893 Auguste Vaillant (1861–1894) wrzucił bombę do sali obrad francuskiego parlamentu. Nikt nie zginął, ale zamachowiec został skazany na śmierć. Prezydent Francji Sadi Carnot (1837–1894) nie ułaskawił terrorysty, został więc zasztyletowany przez włoskiego anarchistę Santo Caserio (1873–1894). Zamachowca zgilotynowano. Inny anarchista z Włoch, Luigi Lucheni (1873–1910) [5], wbił zaostrzony pilnik w serce austriackiej cesarzowej Elżbiety Bawarskiej Sissi (1837–1898) [6].
– „Chciałem po prostu zabić jakiegoś władcę, nieważne jakiego”. – tłumaczył motyw jakim się kierował popełnieniając zbrodnię.
16 października 1910 roku, po tym, jak strażnik skonfiskował i zniszczył jego nieukończone wspomnienia, morderca popełnił samobójstwo. W 1900 r. anarchista Gaetano Bresci (1869–1901) zastrzelił króla Włoch Humberta I (1844–1900). Skazany na dożywocie, został zabity przez strażników więziennych. Czołgosz owładnięty swoistą obsesją na punkcie tego właśnie zamachu, obsesyjnie gromadził wszelkie wycinki prasowe go dotyczące.
Wkrótce terroryści anarchistyczni zaczęli działać również w Stanach Zjednoczonych: m.in. 4 maja 1886 r. przeprowadzili zamach bombowy na placu Haymarket w Chicago. Aby uczcić pamięć poległych robotników, w roku 1889 II Międzynarodówka ustanowiła datę 1 maja, międzynarodowym dniem pracy.
Joseph Petrosino, porucznik nowojorskiej policji, uważał, iż grupa radykałów mająca powiązania z włoskimi anarchistami, może podjąć próbę zamordowania prezydenta Mckinleyʼa. Niestety jego ostrzeżenia zostały zignorowane.
Zabójstwo prezydenta Williama McKinleya
W przełomie XIX i XX w. obie amerykańskie partie – Republikańska oraz Demokratyczna, znacznie różniły się od swych współczesnych odpowiedników. To demokraci byli wtedy bardziej konserwatywni; na nich głosowano na Południu. Z kolei republikanie byli postępowi; ich partia powstała tuż przed wojną secesyjną jako ruch antyniewolniczy.
We wrześniu 1901, wybrany na drugą kadencję republikanin, mason (po jego śmierci loża do której należał, nazwana została jego imieniem), weteran wojny secesyjnej w stopniu majora, William McKinley (1843–1901) był jako prezydent u szczytu swojej popularności. Pierwszy raz wybrany w 1896 r., w czasie poważnego kryzysu gospodarczego, pokonał swojego rywala z Partii Demokratycznej, Williama Jenningsa Bryana (1860–1925). McKinley poprowadził naród amerykański zarówno przywracając dobrobyt, jak też i ku zwycięstwu w wojnie z Hiszpanią w roku 1898 [7], zajmując dwie hiszpańskie kolonie – Puerto Rico i Filipiny.
Pełniący obowiązki wiceprezydenta Garret Hobart (1844–1899) [26], zmarł w roku 1899. McKinley pozostawił wybór kandydata na urząd swego zastępcy Narodowej Konwencji Partii Republikańskiej, która miała się odbyć w 1900 r. Przed konwencją republikański senator z Nowego Jorku – Thomas C. Platt (1833–1910), dostrzegając okazję do usunięcia ze stanowiska gubernatora swojego stanu, byłego zastępcę sekretarza marynarki wojennej Theodoreʼa Roosevelta (1858–1919) [8] zgłosił jego kandydaturę. Po wygraniu drugiej tury przez McKinleya, 4 marca 1901 roku Roosevelt został wiceprezydentem.
Mimo, iż w XIX wieku zamordowano dwóch amerykańskich prezydentów – Abrahama Lincolna (1909–1865) [9] w 1865 r. i Jamesa A. Garfielda (1831–1881) [10] w 1881 r., McKinley nie lubił, kiedy agenci Secret Service starając się go chronić, stawali pomiędzy nim a ludźmi. W swoim rodzinnym mieście Canton w stanie Ohio, gdy wybierał się do kościoła, starał się unikać ich towarzystwa. W Waszyngtonie udając się z żoną bryczką na przejażdżki, również poruszał się bez ochrony.
Ida i Katherine McKinley
McKinleyowie mieli dwie córki, które zmarły przedwcześnie – Katherina „Katie” McKinley (1871–1875) oraz Ida McKinley (kwiecień– siepień 1873).
Katie urodziła się w Boże Narodzenie 1871 r., kiedy jej ojciec był jeszcze prawnikiem w Canton w stanie Ohio. Gdy pani McKinley była w ciąży z drugą córką, około dwa tygodnie przed porodem, zmarła jej matka. Jej córka Ida nosząca to samo imię co ona, po bardzo trudnym porodzie zmarła cztery miesiące później.
Ida Saxton McKinley (1847–1907) – podobnie jak jej mąż, pobożna prezbiterianka, zrozpaczona wierzyła, że Bóg ukarał ją zabierając córkę. Na wskutek traumatycznych przeżyć rozwinęła się wówczas u niej epilepsja. Pani McKinley była do tego stopnia zaniepokojona o bezpieczeństwo swej pierworodnej córki, że spędzała wiele godzin dziennie w zaciemnionym pokoju z Katie w ramionach, całując ją i płacząc. Brat Williama, Abner, chciał zabrać pewnego dnia Katie na spacer. Dziecko odpowiedziało stryjowi:
– „Gdybym wyszła z podwórka, Bóg ukarałby mamę jeszcze raz”.
W czerwcu 1875 roku Katie zachorowała na tyfus i zmarła w ciągu kilku dni. Początkowo została pochowana na cmentarzu West Lawn w Canton. 10 października 1907 r., zarówno Katie, jak i jej młodsza siostra Ida zostały ekshumowane i pochowane w północnej ścianie McKinley National Memorial. Tego samego dnia pochowane zostały tam ciała Idy i Williama McKinleyów. Przez resztę życia Ida trzymała zdjęcie Katie wiszące na ścianie swojej sypialni.
Plany związane z wizytą prezydencką
Podczas swojej drugiej inauguracji 4 marca 1901 r., William McKinley wygłosił krótkie przemówienie. Będąc od dawna zwolennikiem ceł ochronnych, prezydent był przekonany, że ustawa Dingleya, uchwalona podczas pierwszego roku sprawowania przezeń urzędu pomogła narodowi w osiągnięciu dobrobytu. Planował więc negocjowanie wzajemnych umów handlowych z innymi krajami. Otworzyłoby to rynki zagraniczne dla chcących się rozwijać producentów ze Stanów Zjednoczonych, którzy dzięki cłom zaporowym zdominowali rynek krajowy. Podczas długiej trasy zaplanowanej na kilka miesięcy zaraz po inauguracji, McKinley zamierzał wygłosić serię przemówień promujących plan rozwoju gospodarczego. Podróż prezydenta zakończyć się miała 13 czerwca wizytą na Wystawie Panamerykańskiej w Buffalo w stanie Nowy Jork.
Mckinley wraz z żoną i towarzyszącą im świtą, opuścili Waszyngton pociągiem 29 kwietnia. McKinley spotykał się z entuzjastycznym przyjęciem na Dalekim Zachodzie, gdzie do tej pory nigdy nie widziano głowy państwa. Gdy w Kalifornii Pierwsza Dama poważnie zachorowała, uważano, że może nawet umrzeć. Mimo, iż w San Francisco jest stan uległ znaczącej poprawie, prezydent odwołał pozostałą część trasy. McKinleyowie udali się w drogę powrotną. Wizyta na Wystawie Panamerykańskiej została przełożona na 5 września. McKinley spędzał czas w Waszyngtonie oraz w swoim domu w Canton, pracując nad przemówieniem, które wygłosić miał w Buffalo.
William Arntz, pracownik parku w Canton, zeznał później, że w połowie 1901 r. – w czasie kiedy prezydent odwiedzał park – spotkał tam człowieka z wyglądu przypominającego Czołgosza. Mężczyzna miał przy sobie dwa pistolety, na co zwrócił uwagę Arntz, przypomninając mu, że poza strzelnicą parku nie wolno używać broni palnej. Leon udzielił mu lekceważącej odpowiedzi. Arntz zawiadomił policję, lecz mężczyzny nie udało się znaleźć.
Latem 1901 r. Czołgosz zamieszkał w West Seneca (miasteczko na przedmieściach Buffalo, stan Nowy Jork, hrabstwo Erie). Prawdopodobnie wybrał to miejsce ze względu na liczną tam polską społeczność. Następnie wyjechał do Cleveland. Po pewnym czasie udał się do Chicago, gdzie zobaczył prasową wzmiankę o zbliżającej się wizycie prezydenta McKinleya. Ostatecznym przystankiem jego podróży pod koniec sierpnia stało się Buffalo, gdzie miało się odbyć spotkanie prezydenta z mieszkańcami. Leon starał się być blisko człowieka, który uosabiał dla niego niesprawiedliwość. We wtorek 3 września podjął decyzję. Jak powiedział później podczas przesłuchania:
– „To tkwiło głęboko w moim sercu, dlatego nie było już dla mnie ucieczki. Podjąłem się tego zadania bez względu na stawkę, jaką było moje życie. We wtorek w mieście było tysiące osób. Był to dzień prezydenta. Wszyscy ci ludzie kłaniali się mu jak wielkiemu władcy. Postanowiłem więc zabić tego władcę.”
Stan psychiczny Leona prawdopodobnie uległ wtedy znacznemu pogorszeniu. Zaniepokojony niesprawiedliwym traktowaniem ówcześnej klasy robotniczej, wojną o hiszpańskie kolonie, i ponadto przekonany, że ze względu na swój pogarszający się stan zdrowia niedługo, i tak umrze, czuł, że musi coś zrobić, co pomoże zwykłym Amerykanom.
3 września udał się do sklepu z narzędziami mieszczącym się w budynku Walbridgeʼs przy Buffaloʼs Main Street, gdzie kupił rewolwer Iver Johnson kalibru .32 (numer seryjny 463344) oraz pudełko naboi kalibru .32 firmy Smith & Wesson. Mimo to nie miał jeszcze sprecyzowanego planu zabójstwa prezydenta. Następnego dnia William i Ida McKinleyowie przybyli do Buffalo pociągiem. Działo, które oddało salut armatni na cześć wjazdu prezydenta ustawiono zbyt blisko torów kolejowych. Dlatego wskutek eksplozji wyleciało kilka szyb w oknach wagonów, wytrącając z równowagi Pierwszą Damę.
Grupa około dwunastu osób zgromadzonych na peronie w oczekiwaniu na prezydenta, sądząc, iż szkody zostały spowodowane przez bombę, krzyczała:
– „Anarchiści!”
Kiedy William McKinley wysiadł z pociągu, Czołgosz przecisnął się do przodu przez tłum ludzi. Uznając jednak, że prezydent jest zbyt dobrze strzeżony, zrezygnował z dokonania zamachu na jego życie.
Wizyta na terenie targów i wycieczka nad wodospad Niagara
Podczas pobytu w Buffalo, para prezydencka gościła w domu państwa Johna G. i Mary Patty Milburnów. W ramach dziesięciodniowej trasy, prezydent – uczestnik wojny domowej po stronie Unii– w sobotę 7 września planował udać się z wizytą do Cleveland, gdzie zamierzał złożyć wizytę w Grand Army of the Republic (GAR), siedzibie organizacji weteranów wojny secesyjnej. Zatrzymać się tam miał w domu swojego przyjaciela, biznesmena i przyszłego gubernatora stanu Ohio, Myrona T. Herricka (1854–1929). Swą gościnę zaoferował również jego bliski przyjaciel i doradca, senator z Ohio, Mark Hanna (1937–1904).
Po przybyciu do Buffalo, para prezydencka przez teren targów udała się do domu Johna Milburna, zatrzymując się tylko na chwilę przy Moście Triumfalnym, by spojrzeć na atrakcje Wystawy.
W czwartek 5 września McKinley miał zwiedzić Wystawę, następnego dnia natomiast udać się do Niagara Falls w stanie Nowy Jork [11], a po powrocie do Buffalo spotkać się z publicznością na terenie Wystawy w Temple of Music (Świątyni Muzyki). William McKinley lubił mieć bezpośredni kontakt z ludźmi i dlatego nie chciał stosowywać odpowiednich środków ostrożności. Sekretarz prezydenta George Bruce Cortelyou (1862–1940) obawiając się, że podczas wizyty w Świątyni Muzyki może dość do zamachu, dwukrotnie zdejmował ją z harmonogramu, McKinley jednak za każdym razem ją przywracał.
W czwartek 5 września o godz. 6:00 otwarto bramy targów, aby publiczność chcąc wysłuchać przemówienia prezydenta, mogła wcześniej zając dogodne miejsca. Esplanada w pobliżu Mostu Triumfalnego, gdzie miał przemawiać, była wypełniona tłumem, aż do Dziedzińca Fontann. Uważa się, że ze na 116 000 uczestników targów tego dnia, około 50 000 z nich wysłuchało ostatniego przemówienia prezydenta Mckinleyʼa.
McKinley zapowiedział zakończenie amerykańskiego izolacjonizmu. Zaproponował również zawarcie umów handlowych pozwolających amerykańskim producentom wejść na nowe rynki.
– „Okres ekskluzywizmu minął, dlatego ekspansja naszego handlu stała się palącą potrzebą. Dla gospodarki prowadzenie wojny handlowej jest po prostu nieopłacalne”. – oświadczył.
Zebrani wyrazili swoje uznanie głośnymi brawami. Po zakończeniu przemówienia, prezydent odprowadził żonę do powozu, który odwiózł ją do domu państwa Milburnów, sam zaś zajął się zwiedzaniem wystawy. Gdziekolwiek się pojawiał, był witany owacjami. Pomimo, iż otoczony przez funkcjonariuszy ochrony i policji, wchodził w interakcje z tymi, którzy chcieli nawiązać z nim kontakt.
Po uroczystym obiedzie w budynku federalnym, zrobił niezaplanowany postój na kawę w Porto Rican, po czym późnym popołudniem wrócił do domu Milburna.
Pomimo oświadczenia Georgeʼa B. Cortelyou dla organizatorów, że Ida McKinley z powodu złego samopoczucia, może być nieobecna na lunchu wydanego na jej cześć przez zarząd wystawy, po obiedzie prezydent i Pierwsza Dama wrócili na teren targów. Przy Moście Triumfalnym zatrzymali się by obejrzeć oświetloną elektrycznością wystawę podczas zachodu słońca. Następnie popłynęli łodzią do stacji ratownictwa wodnego, aby obejrzeć stamtąd pokaz fajerwerków, po czym wrócili do domu.
Czołgosz z bronią w kieszeni przybył na Wystawę wcześnie i zajął miejsce blisko podium, jeszcze zanim przybył McKinley. Podczas przemówienia rozważał zastrzelenie prezydenta, czuł jednak, iż nie zdoła trafić w cel z tej odległości. Ponadto był ciągle przepychany przez tłum. Po zakończeniu przemówienia, usiłował podążać za McKinleyem rozpoczynającym wycieczkę po terenie Wystawy, ale został odepchnięty przez ochronę. Nie widząc już szans na zbliżenie się tego dnia do prezydenta, Leon wrócił do wynajętego ostatniego dnia sierpnia 1901 r. za 2 dolary tygodniowo pokoju na nazwisko John Doe. Pokój nad saloonem mieścił się w hotelu przy Broadway 1078 należącym do działacza polonijnego, Johna Nowaka.
Rankiem w piątek 6 września 1901 r., McKinley ubrał się jak zwykle, po czym niepostrzeżenie opuścił dom Milburna, by udać się na spacer po okolicy. Prezydent chciał wymknął się bez obstawy, jednak agenci Secret Service zauważyli, że wychodzi i pobiegli za nim. Czołgosz również wstał wcześnie z zamiarem ustawienia się w kolejce do Świątyni Muzyki. W pobliżu wejścia na teren wystawy pojawił się o 8:30, aby zobaczyć, jak prezydent przejeżdża w swoim wagonie, udając się z wizytą nad wodospad Niagara. McKinleyowie podziwiając widok wąwozu Niagara z mostu Lewiston–Queenston, nie chcieli ze względów proceduralnych przekroczyć granicy z Kanadą.
Ida McKinley, która zasłabła z powodu upału, została przewieziona do International Hotel [12] w Niagara Falls (stan Nowy Jork, hrabstwo Niagara), gdzie oczekiwać miała na męża, który w tym czasie zwiedzał Goat Island. Po obiedzie i krótkim wypoczynku, prezydent wypaliwszy cygaro na hotelowej werandzie udał się z wizytą do elektrowni wodnej w Niagara Falls po stronie amerykańskiej [13]. Następnie wraz z małżonką wrócił pociągiem do Buffalo. Tego dnia miał uczestniczyć jeszcze w przyjęciu w Temple of Music. Ida McKinley pierwotnie zamierzała towarzyszyć mężowi, ponieważ jednak nie doszła w pełni do siebie, zdecydowała się wrócić do domu Milburna. Czas przeznaczony na przyjęcie został skrócony do dziesięciu minut, prezydent nie spodziewał się więc, że czeka go długa rozłąka z żoną. Ponieważ była dopiero 15:30 McKinley zanim udał się do Temple of Music, zatrzymał się na poczęstunek w budynku misji.
Ze względu na odpowiednie warunki pomieszczenia, na zorganizowanie publicznego przyjęcia dla prezydenta, organizatorzy wybrali Świątynie Muzyki; Louis L. Babcock, marszałek wystawy, uznał budynek za idealny do tego celu. Duża sala widowiskowa znajdowała się w samym sercu targów blisko esplanady oraz miała wejścia z każdych czterech stron. Oprócz rzędów krzeseł rozstawionych w holu, Świątynia Muzyki posiadała obszerną galerie.
6 września, już od wczesnych godzin rannych, Babcock spędził czas na przygotowaniach do uroczystości. Usunięto miejsca siedzące by utworzyć szeroką alejkę biegnącą od wschodniego wejścia, przez które miała być wpuszczana publiczność, udająca się do miejsca, w którym będzie stał McKinley. Po uścisku dłoni z głową państwa, publiczności udać się miała do wyjścia. Za prezydentem oprócz kilku roślin doniczkowych rozwieszona była flaga amerykańska.
Dla bezpieczeństwa głowy państwa starano się poczynić odpowiednie kroki. Przy wejściu ustawiono funkcjonariuszy policji. Przejścia zaś strzegli detektywi policji z Buffalo. Oprócz jednego agenta Secret Service Georgeʼa Fostera, ze względu na obawy Georgeʼa B. Cortelyou, do Buffalo przydzielono dwóch innych dodatkowych agentów.
Luis L. Babcock, którego zdenerwował niestosowny żart podczas lunchu w restauracji Exposition, na temat potencjalnego zamachu na osobę prezydenta, polecił artylerzystom by sprawdzali każdą podejrzanie zachowującą się osobę, która będzie chciała zbliżyć się do prezydenta. Jednak ci mężczyźni nie byli przeszkoleni w pracy policyjnej; ich funkcja ograniczała się stricte do roli dekoracyjnej. Na tego typu imprezach, agent Foster zwykle stał tuż za prezydentem po jego lewej stronie. Jednak w Temple of Music, po lewej stronie McKinleya stanął John Milburn, aby móc przedstawić prezydentowi każdego, kogo znał wśród oczekujących w kolejce. George Foster wraz z drugim agentem Secret Service usadowili się po prawej stronie McKinleya.
Przez całe popołudnie tłumy wypełniały pomieszczenie, chcąc zobaczyć się z prezydentem, nawet jeśli nie mogli go powitać. McKinley przybył punktualnie. Kiedy organista zaintonował na instrumencie piszczałkowym hymn Stanów Zjednoczonych „The Star-Spangled Banner”, [14] McKinley polecił otworzyć drzwi, aby wpuścić tych, którzy przyszli, aby go powitać. Doświadczony polityk jakim był McKinley, mógł uścisnąć dłoń 50 osób na minutę. George B. Cortelyou, gdy wyznaczony czas dziesięciu minut dobiegał końca, dawał znać ręką Babcockowi, aby zamykał drzwi. W trakcie przyjęcia, organista grał utwory Johanna Sebastiana Bacha (1685–1750).
Procesja obywateli ściskających dłoń prezydenta została przerwana, gdy 12-letnia Myrtle Ledger ze Spring Brook w stanie Nowy Jork, której towarzyszyła matka, poprosiła McKinleya o czerwony goździk, który zawsze nosił w klapie. Po tym jak prezydent podarował jej kwiat, wznowiono ceremonię. Agenci Secret Service podejrzliwie spoglądali na wysokiego, mężczyznę o ciemnej karnacji, który wydawał się być poddenerwowany, gdy zbliżał się w stronę prezydenta. Odetchnęli z ulgą, gdy bez żadnych incydentów uścisnął dłoń McKinleyowi i ruszył w kierunku wyjścia. Zasada, że ci, którzy zbliżali się do prezydenta, muszą to robić z otwartymi i pustymi dłońmi, nie była wówczas egzekwowana z całą stanowczością. Być może z powodu upału (kilka osób ocierało spocone twarze chusteczkami) mężczyzna, który podążał za smagłym osobnikiem, miał prawą rękę owiniętą chusteczką do nosa. Mógł się też skaleczyć, a chusteczka służyć miała jako opatrunek. O 16:07 Czołgosz dotarł do McKinleya, który wyciągnął do niego rękę. Polak odepchnął ją na bok i dwukrotnie strzelił do prezydenta w brzuch z rewolweru Iver Johnson kalibru .32, który ukrył pod owiniętą chustką w prawej dłoni. Pierwsza kula odbiła się od guzika i utkwiła w płaszczu prezydenta. Drugi pocisk poważnie ranił go w brzuch. Wskutek wystału, zapaliła się chusteczka, w którą zawinięty był rewolwer.
James Parker (1857–1907), czarnoskóry mężczyzna pochodzący z Georgii, stojący bezpośrednio za Czołgoszem, uderzył go wytrącając broń z jego ręki. Następnie ciosem pięści złamał mu nos, kolejny cios Murzyna rozciął wargę Czołgosza i wybił mu kilka zębów. Wtedy też, jednocześnie detektyw policyjny z Buffalo, John Geary i jeden z artylerzystów, Francis OʼBrien rzucili się na Czołgosza bijąc go pięściami i kolbami karabinów. Polak zdołał jednak wykrzyczeć:
– „Spełniłem swój obowiązek!”.
McKinley zatoczył się do tyłu i na prawo, ale Cortelyou, Milburn i detektyw Geary zdąrzyli go podtrzymać przed upadkiem.
– „Chłopcy przestańcie go już bić, traktujcie go łagodnie” – powiedział prezydent widząc jak pobitego Polaka usiłują zlinczować kolejne osoby z tłumu.
Następnie agent Secret Service George Foster dokonał przeszukania Czołgosza. Kiedy polski terrorysta odwrócił głowę, aby obserwować rannego prezydenta, Foster jednym ciosem powalił go na ziemię. Zamachowiec został przewieziony do 13. komisariatu przy ulicy Austin 346 i umieszczony w celi do czasu przeniesienia do gmachu głównej komendy policji w Buffalo.
Prezydent McKinley martwiąc się o swoją żonę, zwrócił się do Georgeʼa B. Cortelyou:
– „Moja żona… bądź ostrożny, mówiąc jej co się stało, proszę, bądź ostrożny”.
Początkową reakcją tłumu była panika; próba ucieczki z sali została utrudniona przez tych, którzy usiłowali dostać się do wnętrza by zobaczyć co się stało. Gdy McKinley był niesiony na noszach do karetki, tłum jęknął na widok popielatej twarzy prezydenta. Agent Foster pojechał razem z prezydentem do pobliskiego szpitala. Po drodze McKinley dotknął ubrania i odnalazł w nim metalowy przedmiot.
– „Chyba znalazłem nabój”. – powiedział.
Operacja
Karetka z McKinleyem dotarła do szpitala Exposition o 16.25. Mimo, iż zwykle placówka medyczna zajmowała się przeważnie drobnymi problemami zdrowotnymi gości Wystawy, posiadała salę operacyjną. W momencie zamachu, nie było jednak w szpitalu w pełni wykwalifikowanego lekarza, tylko pielęgniarki i stażyści. Najlepszy chirurg w mieście i dyrektor medyczny Wystawy, dr Roswell Park, przebywał w tym czasie w Niagara Falls (stan Nowy Jork), dokonując skomplikowanej operacji szyi. Kiedy usiłowano przerwać zabieg, informując, że jest potrzebny w Buffalo, odpowiedział, że nie może wyjechać, nawet dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dwa tygodnie później, dr Park uratował życie kobiecie, która doznała niemalże identycznych obrażeń jak William McKinley. Pierwszym lekarzem, który przybył do szpitala był Herman Mynter, którego prezydent zdążył poznać poprzedniego dnia. Ranny McKinley, mający dobrą pamięć do twarzy, kiedy znów spotkał Myntera w szpitalu, powiedział, że nie spodziewał się, iż będzie potrzebował skorzystać z jego profesjonalnych usług. Kiedy McKinley leżał na stole operacyjnym, powiedział co sądzi o terroryście, który usiłował pozbawić go życia:
– „Biedny człowiek, nie wiedział co czyni”.
Ponieważ dr Park był niedostępny, w zastępstwie przybył inny chirurg, dr Matthew D. Mann. W trybie pilnym konsylium lekarskie podjęło decyzję o przeprowadzeniu natychmiastowej operacji, aby usunąć pocisk. Jako środek do znieczulenia podpajęczynówkowego, dr Mynter zaaplikował zastrzyk z mieszanką morfiny i strychniny {Znieczulenie podpajęczynówkowe jest zwykle stosowane, samodzielnie lub w połączeniu ze znieczuleniem ogólnym, w przypadku zabiegów w obrębie jamy brzusznej. Pierwsze znieczulenie podpajęczynówkowe przeprowadził niemiecki chirurg August Bier (1861–1949) w 1898 r. przy użyciu kokainy [15]}. Następnie dr Mann (znany ginekolog, ale bez doświadczenia w postępowaniu z ranami postrzałowymi jamy brzusznej [16]) podał McKinleyowi eter, gdy szeptał on słowa Modlitwy Pańskiej.
Przez setki lat rany postrzałowe brzucha oznaczały śmierć w wyniku gangreny lub innej infekcji, a lekarze byli w stanie jedynie złagodzić ból pacjenta. Zaledwie siedemnaście lat wcześniej szwajcarski chirurg dr Emil Kocher (1841–1917) jako pierwszy z powodzeniem operował pacjenta z tego typu raną. Podczas operacji McKinleya – zgodnie z ówczesnycnymi zwyczajami – starano się korzystać ze światła słonecznego. W szpitalu brakowało podstawowego oprzyrządowania chirurgicznego, takiego jak retraktory, dlatego dr Mann nie mógł dokładnie zbadać ranę prezydenta. Dodatkową komplikacją była otyłość prezydenta. Chirurg naciął skórę i usunął skrawek materiału, który utkwił w ciele. Badając palcem i dłonią, stwierdził uszkodzenie żołądka – zarówno ranę wlotową, jak i wylotową. Mann zaszył obydwa otwory, nie mógąc znaleźć samej kuli, doszedł do wniosku, że utkwiła ona w mięśniach pleców.
Prosty aparat rentgenowski był wprawdzie eksponatem na Wystawie Panamerykańskiej, ale McKinley nie został nim prześwietlony; na podstawie ówczesnej wiedzy medycznej na dość niskim poziomie, pozostawiającej wiele do życzenia uznano, iż takie badanie mogło by zaniepokoić pacjenta, co rzekomo spowodować mogłoby pogorszenie stanu jego zdrowia. Thomas Alva Edison (1847–1931) wysłał wprawdzie swój aparat rentgenowski z New Jersey, lecz nie mógł być on użyty z powodu braku kluczowej części.
Chirurg kończąc operację użył jako szwów czarnej jedwabnej nici, po czym zaopatrzył ranę bez drenażu bandażem. Dr Roswell Park przybył z Niagara Falls dopiero po skończonej operacji; lekarz nie miał jednak żadnych zastrzeżeń co do zastosowanej procedury. Po wybudzeniu pacjenta z narkozy, o 5:20 McKinley dostał zastrzyk środka przeciwbólowego.
Po zabiegu prezydent został przewieziony karetką do domu Johna Milborna. O samym zamachu na życie swego męża, pani McKinley dowiedziała się dopiero od prezydenckiego lekarza Presleyʼa M, Rixeyʼa dopiero po skończonej operacji.
Pozorne wyzdrowienie i śmierć
W ciągu kilku minut po ujęciu sprawcy wiadomość o zamachu na życie prezydenta zdążono przekazać telegraficznie wydawnictwom prasowym w całych Stanach zanim zamknięto nakład. W epoce przedradiowej tysiące ludzi oczekiwało na najnowsze wieści z Buffalo za pośrednictwem prasy. Początkowe obawy, że McKinley nie przeżyje zostały rozwiane przez uspokajające oświadczenia jego sekretarza Georgera B. Cortelyou. Przed budynkiem komendy policji w Buffalo gromadził się wrogo nastawiony do zamachowca tłum. W tym czasie przyznanie się do bycia anarchistą stanowiło wielkie ryzyko; w Pittsburghu z tej przyczyny omalże nie doszło do linczu.
Zdawało się, iż McKinley dochodzi do siebie. W sobotę 7 września prezydent wydawał się być zrelaksowany. Jego żonie, podobnie jak sekretarzowi Cortelyou pozwolono na odwiedziny. Na pytanie prezydenta, o reakcje publiczność na jego przemówienie w Świątyni Muzyki, George B. Cortelyou poinformował swego szefa o pozytywnym odbiorze.
W międzyczasie wiceprezydent Theodore Roosevelt, który przebywał w Vermont oraz większość członków rządu i senator Mark Hanna, pośpieszyli do Buffalo. Cortelyou wydał kilka oświadczeń o poprawie stanu zdrowia prezydenta, który zdążył przyjąć kilku gości. Gdy wydawało się, że kryzys minął, 9 września oficjele, przekonani o powrocie prezydenta do zdrowia, zaczęli wyjeżdżać z Buffalo. Roosevelt, który po wyrażeniu oburzenia, że Czołgosz – zgodnie z ówczesnym prawem – może odsiedzieć maksymalnie tylko dziesięć lat za usiłowanie zabójstwa, udał się na wakacje w góry Adirondack. Prokurator generalny Philander Knox (1853–1921) pojechał do Waszyngtonu by opracować sposób na objęcie Leona Czołgosza surowszym prawem federalnym.
10 września Sekretarz Stanu John M. Hay (1838–1905) – politycznie związany z dwona poprzednimi prezydentami, którzy zginęli od kul zamachowców – podczas rozmowy na stacji kolejowej z Loisem L. Babcockiem, wyraził obawy, że prezydent prawdopodobnie może nie przeżyć.
McKinley otrzymywał odżywcze lewatywy. 11 września zjadł trochę bulionu. Kiedy przypuszczano, że stan jego zdrowia się ustabilizował, następnego ranka zjadł tosty i rosół z kurczaka oraz wypił kawę. Późniejsze dolegliwości bólowe zdiagnozowano jako niestrawność. Dlatego wieczorem zalecono zaaplikowanie środków przeczyszczających. Wczesnym rankiem 13 września stan zdrowia prezydenta uległ znaczącemu pogorszeniu. Pilną wiadomość wzywającą do powrotu do Buffalo wysłano do wiceprezydenta. Theodore Roosevelt znajdował się jednak na pustkowiu w górach Adirondack, 19 km od najbliższego urzędu pocztowo–telegraficznego. Wysłano więc strażnika parku narodowego, aby go odnalazł.
Lekarze mieli nadzieję, że McKinley – choć z osłabionym sercem – przeżyje. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że na ścianie żołądka rozwija się już gangrena, i że toksyny zgorzeli przedostały się już do krwioobiegu pacjenta. Prezydent przez cały dzień na zmianę, tracił przytomność i ją odzyskiwał.
Wieczorem McKinley wiedział już, że umrze.
– „To już koniec panowie. Myślę, że powinniśmy się pomodlić”. – powiedział.
Gdy rodzina i przyjaciele żegnali się z nim po raz ostatni, Pierwsza Dama szlochając mówiła:
– „Ja też chcę już odejść.”
– „Wszyscy kiedyś odejdziemy. Niech się stanie wola Boża, nie nasza” – odrzekł i objął ją ramieniem, po czym wyszeptał słabnącym już głosem słowa swojego ulubionego chrześcijańskiego hymnu: „Być bliżej Ciebie chcę” [17]. Później miejsce Idy McKinley zajął na krótko senator Mark Hanna. Kiedy tego strasznego wieczoru podchodził do łóżka prezydenta ze łzami w oczach, jego ręce i głowa trzęsły się z niedowierzania, że przyjaźń trwająca trzydzieści lat zakończy się w taki oto sposób.
– „Williamie, Williamie, nie poznajesz mnie?”. – zapytał, gdy na przywitanie nie otrzymał odpowiedzi.
W sobotę 14 września 1901 o godz. 2:15 roku umarł 25. prezydent Stanów Zjednoczonych William McKinley.
14 września 1901 r. o godz. 15.30, po pięciu minutach ciszy w całym kraju, odegrano ulubiony religijny hymn prezydenta McKinleya „Być bliżej Ciebie chcę”. Pieśń ponownie wykonano na harmonijce ustnej podczas konduktu pogrzebowego premierzającego Pennsylvania Avenue w Waszyngtonie oraz na zakończenie nabożeństwa żałobnego. Podczas uroczystości upamiętniającej zamordowanego prezydenta w Opactwie Westminsterskim w Londynie, uczestnicy nabożeństwa także usłyszeli tą pieśń.
W chwili śmierci McKinleya, Theodore Roosevelt był w drodze powrotnej do Buffalo, spiesząc się by zdąrzyć pożegnać się z prezydentem. Kiedy o świcie dotarł na miejsce specjalnym pociągiem, dowiedział się o śmierci McKinleya. Roosevelt został wówczas niemal natychmiast zaprzysiężony na prezydenta. Co ciekawe, kilka lat później sam stał się ofiarą zamachu. Kula zamachowca utkwiła między jego żebrami, a lekarze nie odważyli się jej wyjąć.
Następstwa
W wyniku przeprowadzonej autopsji następnego dnia rano, zespół 14 lekarzy po kierunkiem dr Manna orzekł, iż kula przeszła przez żołądek, następnie przez okrężnicę poprzeczną i zniknęła w jamie otrzewnej po przebiciu lewego nadnercza. Ponadto stwierdzono uszkodzenie trzustki. Dr Mynter biorący udział w sekcji, przypuszczał, że kula – której nigdy nie odnaleziono – mogła prawdopodobnie utkwić w mięśniach pleców. Oprócz uszkodzeń spowodowanych przez ranę postrzałową, sekcja zwłok wykazała również, że prezydent cierpiał na kardiomiopatię [18].
Współcześni naukowcy na ogół uważają, że przyczyną śmieci McKinleyʼa, oprócz gangreny była martwica trzustki, choroba, która obecnie trudna jest do wyleczenia, a dla ówczesnych lekarzy była wręcz niemożliwa.
Po upływie czterech godzin zakończono sekcję zwłok na wyraźne żądanie Idy McKinley. Wykonano wtedy maskę pośmiertną prezydenta i odprawiono prywatne nabożeństwo w domu Millburna. Następnie ciało prezydenta zostało przeniesione do budynku ratusza miejskiego. Rozpoczęła się trwająca pięć dni żałoba narodowa.
Ciało McKinleya uroczyście przewieziono z Buffalo do Waszyngtonu, a następnie do Canton w stanie Ohio. W dniu pogrzebu, 19 września, gdy wyprowadzono po raz ostatni ciało prezydenta McKinleya z jego domu przy North Market Street, w całym kraju zapadła po raz drugi pięciominutowa cisza. Wstrzymano wszelki transport, komunikację kolejową i usługi telefoniczne oraz telegraficzne. Obywatele Stanów Zjednoczonych oddali hołd swemu prezydentowi, który odszedł.
Po śmierci męża, Ida McKinley wpadła w głęboką depresję i nie udzielała się już towarzysko. Zmarła 26 maja 1907 r. Została pochowana obok męża i córek w McKinley National Memorial w Canton, w stanie Ohio.
Proces
13 września, dzień przed śmiercią McKinleya, Leon Czołgosz został przeniesiony z komendy policji do Żeńskiego Zakładu Karnego dla hrabstwa Erie. 16 września przetransportowano go do stanowego więzienia w Auburn w stanie Nowy Jork, gdzie w tym samym dniu postawiony został mu zarzut popełnienia morderstwa pierwszego stopnia.
Podczas pobytu w więzieniu Czołgosz nawiązał relację tylko ze strażnikami więziennymi, odmówił natomiast współpracy ze swoimi prawnikami z urzędu – Robertem C. Titusem (1839–1918), Loranem L. Lewisem (1825–1916) i Carltonem E. Laddem oraz biegłym specjalistą wyznaczonym do zbadania stanu jego zdrowia psychicznego. Oskarżycielami byli prokurator okręgowy hrabstwa Erie, Thomas Penney oraz jego asystent Frederick Haller. Przewodniczącym rozprawy został sędzia Truman C. White.
Proces rozpoczął się przed sądem stanowym w Buffalo 23 września 1901 r., dziewięć dni po śmierci prezydenta. Zeznania świadków prokuratury trwały dwa dni i składały się głównie z oświadczeń lekarzy oraz naocznych świadków strzelaniny. Adwokat Czołgosza, Loran L. Lewis i jego współpracownicy nie powołali żadnych świadków, co Lewis mowie końcowej przypisał odmowie współpracy przez Czołgosza. W swoim 27-minutowym przemówieniu przed ławą przysięgłych – co zauważa Scott Miller w swej książce pt. „The President and the assassin” – tłumaczył się dlaczego podjął się reprezentować zabójcę prezydenta. Adwokat podsądnego starał się zatem zrehabilotować raczej samego siebie, niż wybronić swojego klienta od śmierci na krześle elektrycznym.
Po zaledwie półgodzinnej naradzie, ława przysięgłych uznała Leona Franka Czołgosza winnym stawianych mu zarzutów.
29 października 1901 r. sędzia Truman C. White zwrócił się do oskarżonego:
– „Leonie Czołgosz, odbierając życie naszemu ukochanemu prezydentowi, popełniłeś zbrodnię, która wywołała wstrząs i oburzenie moralne cywilizowanego świata. Przyznałeś się do winy, wobec wszystkich dostępnych dowodów oraz okoliczności związanych z tą sprawą. Dwunastu dobrych ludzi na podstawie zgromadzonych dowodów, jak też i twojego przyznania się, uznało cię winnym morderstwa pierwszego stopnia. Oświadczyłeś, zgodnie z zeznaniami wiarygodnych świadków, że żadna osoba nie pomogła ci w popełnieniu tego strasznego czynu. Niech Bóg zlituje się na twoją duszą. Kara za przestępstwo, za które zostałeś skazany, jest określona w ustawie. Moim zaś obowiązkiem jest teraz wydać wyrok przeciwko tobie. Wyrok zaś sądu – w tygodniu rozpoczętym 28 października 1901 r. – jest taki, że zostajesz skazany na karę śmierci, która wykonana będzie w miejscu i środkami przewidzianymi przez prawo.”
Podczas ogłoszenia wyroku Leon Czołgosz nie okazał żadnych emocji. Zapytany przez sędziego, czy chce zabrać głos, przecząco pokręcił głową.
Mimo możliwości apelacji, na wyraźną prośbę klienta, jego prawnicy nie skorzystali z tej przysługującej im możliwości. Zresztą zdawali sobie oni sprawę, iż nie ma podstaw do odwołania;
– „Proces był wprawdzie szybki, ale uczciwy”. – stwierdzili.
W noc przed egzekucją Czołgosz miał dwie wizyty: dwóch kapłanów oraz brata Waldka i szwagra Franka Bandowskiego. Mimo, iż odmówił ojcu Fudżyńskiemu i ojcu Hickeyowi wyspowiadania się, nadinspektor Collins pozwolił na ich ponowną wizytę. Księża błagali go 45 minut, aby okazał skruchę i skorzystał z sakramentu spowiedzi, lecz on odmówił im po raz drugi. Po ich odejściu, Leon spotkał się z bratem i szwagrem
– „Kto cię w to wszystko wciągnął?” – spytał się Waldek.
– „Nikt, nikt nie miał z tym nic wspólnego oprócz mnie samego”. – odparł Czołgosz.
Zwracając się do Leona jego brat stwierdził:
– „Stałeś się teraz innym człowiekiem, nie tak zostałeś wychowany”.
Leon zapytany, czy chce, aby księża wrócili, odpowiedział:
– „Nie, nie chcę, nie przysyłaj ich tu więcej, nie chcę ich. Kiedy umrę, nie życzę sobie abyś się za mnie modlił. Nie chcę żadnej religii.”
Czołgosz otrzymał także list. Jego ojciec pisał, że życzy mu szczęścia oraz, że nie może już mu pomóc, dodając, iż musi ponieść konsekwencję swojego czynu.
Ostatnie słowa Czołgosza brzmiały:
– „Zabiłem prezydenta, bo był wrogiem dobrych pracujących ludzi. Nie żałuję zbrodni którą popełniłem. Żałuję tylko, że nie mogę zobaczyć się z ojcem”.
Egzekucja odbyła się w zakładzie karnym w Auburn w stanie Nowy Jork 29 października 1901 roku, 45 dni po śmierci prezydenta McKinleya. Leon Frank Czołgosz został porażony trzema wstrząsami prądu zmiennego o napięciu 1800 V. O godzinie 7:14 lekarz stwiedził zatrzymanie akcji serca. Podczas egzekucji obecni byli brat i szwagier Leona. Po jego śmierci, naczelnik więzienia odmówił im wydania ciała.
Sekcję zwłok Czołgosza przeprowadził dr John E. Gerin (1849–1931). Sekcję mózgu zaś anatomopatomorfolog dr Edward Anthony Spitzka (1876–1922). Autopsja wykazała tylko zły stan uzębienia oraz blizny zewnętrznych narządów płciowych będących wynikiem wrzodu wenerycznego [19].
Po egzekucji wykonano maskę pośmiertną. Aby zniszczyć zwłoki Czołgosza, władze więzienne planowały użyć wapna palonego [20]. W wyniku przeprowadzonych prób na mięsie, zdecydowano się na o wiele bardziej skuteczny kwas siarkowy [21]. Po wlaniu go do stalowej trumny, złożono w nią ciało polskiego zamachowcy. Aby memorabilia nie stały się swoistymi relikwiami ruchu anarchistycznego, ubrania oraz jego rzeczy osobiste spalono w więziennej spalarni. Leon Czołgosz został pochowany na cmentarzu Soule [22] w hrabstwie Cayuga w stanie Nowy Jork.
Spuścizna
Miejsce zbrodni, Świątynia Muzyki, została rozebrana w listopadzie 1901 roku, wraz z resztą tymczasowych konstrukcji Wystawy Panamerykańskiej. O miejscu w którym zginął prezydent McKinley obecnie informuje kamienny znacznik na środku Fordham Drive Street, który wyznacza przybliżone miejsce (42° 56.321’N 78° 52.416’W), w którym doszło do zamachu. Rewolwer Czołgosza jest eksponatem w Muzeum Historii Buffalo.
Dr Lloyd Vernon Briggs (1863–1941), który później został dyrektorem Departamentu Higieny Psychicznej stanu Massachusetts, na prośbę dr Waltera Channinga badał sprawę Leona Czołgosza, krótko po jego śmierci.
Od Leona odwrócili się rodacy. Polskie gazety w USA pisały, że „to niemożliwe, aby zabójca prezydenta był Polakiem.” Niektórzy działacze polonijni do tego stopnia wstydzili się jego czynu, że usiłowali wmówić społeczeństwu amerykańskiemu, że Czołgosz był Rosjaninem.
Polonia amerykańska w Cleveland i Detroit wyraziła ubolewnie wobec faktu, iż mordercą prezydenta okazał się być Polak. Chicagowska gazeta „Naród Polski”, organ Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Ameryce [23], tak pisała o Leonie Czołgoszu:
„To niewypowiedzianie smutne, że zabójca jest Polakiem. To pierwszy tego typu czyn popełniony przez Polaka. Dotychczas historia nie znała Polaków-królobójców. On [Leon Czołgosz] jest pierwszym i jest to tym bardziej smutne, że jego rodacy zostali przyjęci w Ameryce z tak wielką gościnnością. Polacy nie mają nic wspólnego z anarchistami i zawsze potępiali ich idee, jako sprzeczne z naszą wiarą, i zdrowym człowieczeństwem. Czujemy ogromny ból, w którym łączymy się ze wszystkimi, nie tylko w Ameryce, ale na całym świecie. Wszyscy jesteśmy w żałobie spowodowanej działaniem szaleńca, który był niestety naszej narodowości. Wyrażając najgłębszy smutek, jaki spowodowało to straszne wydarzenie, Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie, w imieniu organizacji pragnie przekazać najszczersze kondolencje.”.
Ojciec Leona, Paweł Czołgosz pod naciskiem opinii społecznej wyrzekł się swojego syna. Po wydarzeniu często mówił o powrocie do ojczyzny, jednak do Europy za życia Pawła wrócił tylko jeden z jego synów, który walcząc w pierwszej wojnie światowej poległ we Francji. Paweł Czołgosz zmarł 31 stycznia 1944 roku w wieku 101 lat. Cecylia, która znalazła zwłoki ojca, do jego trumny włożyła oprócz kilku rodzinnych fotografii, także zdjęcie katedry gnieźnieńskiej [24], do której w młodości wybierał się co najmniej raz w roku.
Po zabójstwie McKinleya prasa ogólnokrajowa ostro krytykowała brak należytej ochrony prezydenta. Do roku 1902 agenci Secret Service ochraniali prezydenta Theodoreʼa Roosevelta nieoficjalnie. Mimo, iż niektórzy kongresmeni postulowali, aby ochronę głowy państwa powierzyć armii, w 1906 r. Kongres przyjął ustawę wyznaczającą Secret Service jako agencję odpowiedzialną za bezpieczeństwo prezydenta.
Theodore Roosevelt jako nowo zainaugurowany prezydent oświadczył:
– „W porównaniu z tłumieniem anarchii, każda inna kwestia traci na znaczeniu”.
W następstwie zabójstwa McKinleya doszło do aresztowań kilku czołowych działaczy anarchistycznych. Aby nakłonić Emmę Goldman do oddania się w ręce wymiaru sprawiedliwości, zatrzymano niektórych członków jej rodziny. 10 września kobieta zgłosiła się na przesłuchanie. W związku z podejrzeniem podżegania do zbrodni usiłowano postawić jej zarzuty. Goldman, podobnie jak pozostali zatrzymani, spędziła w areszcie prawie trzy tygodnie. Z powodu braku dowodów, została uniewinniona. W październiku 1901 r. w obronie Czołgosza na łamach „Free Society” opublikowała artykuł „The Tragedy at Buffalo”, w którym porównała Czołgosza do Marka Juniusza Brutusa (ok. 85 p.n.e. – 42 p.n.e.) [25], zabójcy Juliusza Cezara (100 p.n.e. – 44 p.n.e.) [26]:
„Kto wie ile razy ten amerykański chłopiec uczestniczył w obchodach Dnia Niepodległości oraz Decoration Day [obecnie Memorial Day (Dzień Pamięci)] oddając cześć zmarłym bohaterom? Czyż więc nie był on gotów walczyć i umrzeć za swój kraj?” [27].
Inni anarchiści nie wsparli jednak wysiłków E. Goldman w sprawie Czołgosza, utrzymując, iż zaszkodził on swym czynem ruchowi anarchistycznemu.
Strach przed anarchistami doprowadził do utworzenia 26 lipca 1908, przez prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych, Charlesa Josepha Bonaparte (1851–1921), Bureau of Investigation (Biuro Śledcze). W 1933 nazwę tę zmieniono na US Bureau of Investigation (Biuro Śledcze Stanów Zjednoczonych), a potem na Wydział Śledczy. 1 lipca 1935 ostateczną nazwą stało się Federal Bureau of Investigation (Federalne Biuro Śledcze) [28].
Antyanarchistyczna ustawa uchwalona w następstwie zabójstwa prezydenta, została wykorzystana podczas I wojny światowej i zaraz po jej zakończeniu. Na jej podstawie wydalono z kraju obcokrajowców, których działalność uznano za zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu. Wśród deportowanych w grudniu 1919 r. znalazła się Emma Goldman, która nie posiadała amerykańskiego obywatelstwa.
Piętno anarchizmu
W wyniku przeprowadzonego przez Czołgosza zamachu, piętno anarchizmu i radykalizmu zawisło nad polską diasporą i generalnie nad imigrantami z Europy Wschodniej i Południowej. Przeciwnicy imigracji z tzw. „innej Europy” używali stereotypu groźnych radykałów i w rezultacie dopięli celu – po pierwszej wojnie światowej Stany Zjednoczone praktycznie przestały przyjmować imigrantów.
Przedstawienie w mediach
🔸Inscenizacja egzekucji Leona Czołgosza na krześle elektrycznym została pokazana w niemym filmie z 1901 r. wyprodukowanym przez Edison Studios, pt. „Execution of Czolgosz with Panorama of Auburn Prison” (Egzekucja Czołgosza z panoramą więzienia Auburn) [29].
🔸Leon jest główną postacią musicalu „Assassins” (Zabójca) z 1990 r. autorstwa Stephena Sondheima (1930–2021). Utwór „The Ballad of Czolgosz” (Ballada o Czołgoszu), pochodzi właśnie z tego spektaklu.
🔸Polski zamachowiec został przedstawiony w 6 odcinku sezonu pierwszego serialu telewizyjnego „Reaper” (Żniwiarz) pt. „Leon”. Jego postać odtwarza Patton Oswalt.
🔸Film „Slacker” (Próżniak) z 1990 r. [30] stanowi dosyć luźne nawiązanie do postaci Czołgosza.
🔸W 15 odcinku sezonu siódmego telewizyjnego serialu stacji CBC „Tajemnice Murdocha” pt. „Szpieg, który przyszedł do zimnej strefy” (2014), w rolę Leona Czołgosza wcielił się Goran Stjepanovič.
🔸Leon Czołgosz jest głównym bohaterem jednej z nowel pt. „The Dark Side” (Ciemna strona), wydanej w zbiorze opowiadań „The Book of Dragons” (Księga smoków) (2020) [31] autorstwa polskiego pochodzenia amerykańskiego pisarza s.f. Johna Kessela [32].
Przypisy:
[2] http://www.phoenixmasonry.org/masonicmuseum/fraternalism/kge.htm
https://occult-world.com/knights-of-the-golden-eagle/
https://nationalheritagemuseum.typepad.com/library_and_archives/knights-of-the-golden-eagle/
[3] https://en.wikipedia.org/wiki/Anarchist_schools_of_thought
[4] https://pl.anarchistlibraries.net/library/emma-goldman-anarchizm-i-inne-eseje
https://library.oapen.org/bitstream/handle/20.500.12657/46665/9783110679403.pdf?sequence=1&isAllowed=y
[5] https://de.wikipedia.org/wiki/Luigi_Lucheni
[6] https://en.wikipedia.org/wiki/Empress_Elisabeth_of_Austria
[7] https://histmag.org/Wojna-amerykansko-hiszpanska-1898-r.-6614
[8] Theodore Roosevelt, podobnie jak William McKinley, znalazł się w gronie 14. prezydentów USA będących wolnomularzami:
http://mdmasons.org/about-md-masons/famous-masons/theodore-roosevelt/
https://businessinsider.com.pl/international/14-us-presidents-who-were-members-of-one-of-the-most-powerful-secret-societies-in/etn03me
https://www.businessinsider.com/us-presidents-who-were-in-secret-societies-2017-4?IR=T#franklin-delano-roosevelt-15
[9] https://en.wikipedia.org/wiki/Assassination_of_Abraham_Lincoln
[10] https://en.wikipedia.org/wiki/Assassination_of_James_A._Garfield
[11] Po stronie kanadyjskiej w prowincji Ontario znajduje się miasto o tej samej nazwie:
https://en.wikipedia.org/wiki/Niagara_Falls,_Ontario
[12] http://wakeupniagara.weebly.com/international-hotel.html#.YHHdkXU9eUA
http://www.loc.gov/pictures/item/96509584/
[13] http://spiff.rit.edu/classes/phys213/lectures/niagara/niagara.html
https://www.arcgis.com/apps/MapJournal/index.html?appid=d4394df323fd44aabf8e63abddf13938
https://www.niagaraparks.com/visit/attractions/niagara-parks-power-station
[14] https://youtu.be/EIODUFpatkQ
https://youtu.be/w5x_9KEogM8
https://youtu.be/BhrJjzCHGf4
[15] https://de.wikipedia.org/wiki/August_Bier
https://historia.org.pl/2020/07/26/historia-anestezji-czyli-jak-czlowiek-pokonal-bol/
[16] Obecnie chirurgia jest podstawą terapii ginekologicznej. Ze względów historycznych i politycznych ginekolodzy nie byli wcześniej uważani za „chirurgów”, chociaż zawsze budziło to pewne kontrowersje. Współczesne postępy w chirurgii ogólnej i ginekologii zniwelowały ten podział.
https://en.wikipedia.org/wiki/Gynaecology
[17] https://pl.wikipedia.org/wiki/By%C4%87_bli%C5%BCej_Ciebie_chc%C4%99
https://youtu.be/Tg7hzP_OM3k
https://youtu.be/v1mQT1u_45I
https://youtu.be/z56-fM1WYnc
https://youtu.be/YXHl0rC_U0k
https://youtu.be/779SUzfsfxo
https://youtu.be/hV5fQ6qpfQM
[18] https://www.ikard.pl/kardiomiopatie-i-zapalenie-miesnia-sercowego.html
https://enel.pl/enelzdrowie/zdrowie/kardiomiopatia-co-to-jest-objawy-i-leczenie
https://www.medonet.pl/zdrowie,kardiomiopatia—rodzaje–przyczyny–leczenie,artykul,1726523.html
[19] https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/wrzod-miekki-weneryczny-przyczyny-objawy-leczenie-aa-ELt7-2Ajq-8UWo.html
https://wylecz.to/ginekologia/wrzod-weneryczny/
[20] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22030481/
[21] https://www.chemistryworld.com/opinion/can-acid-dissolve-a-body/3007496.article
https://www.products.pcc.eu/pl/blog/kwas-siarkowy-zraca-krew-przemyslu/
https://kghm.com/sites/kghm2014/files/pl_hml_karta_charakterystyki_kwas_siarkowy_stezony.pdf
http://www.stalenierdzewne.pl/1060/odpornosc-korozyjna-stali-nierdzewnych-w-kwasach-mineralnych
https://epodreczniki.pl/pdf/PBsAZ6zPO
[22] https://roadsidethoughts.com/ny/cemeteries/soule-cemetery-xx-cayuga-profile.htm
[23] https://www.prcua.org/
http://wspolnotapolska.org.pl/wiadomosci.php?id=6757
[24] https://wielkopolska.travel/katedra-w-gnieznie/
[25] https://en.wikipedia.org/wiki/Assassination_of_Julius_Caesar
https://imperiumromanum.pl/biografie/marek-juniusz-brutus/
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/czy-marek-juniusz-brutus-byl-czlowiekiem-honoru/
[26] https://de.wikipedia.org/wiki/Gaius_Iulius_Caesar
https://www.focus.pl/artykul/juliusz-cezar-historia-i-ciekawostki-o-rzymskim-polityku-i-pisarzu
https://ciekawostkihistoryczne.pl/leksykon/juliusz-cezar-100-44-p-n-e/
[27] https://en.wikisource.org/wiki/The_Tragedy_at_Buffalo
[28] https://www.fbi.gov/history/timeline
https://www.fbi.gov/history/history-publications-reports/the-birth-of-the-federal-bureau-of-investigation
https://www.fbi.gov/history/brief-history
[29] https://www.loc.gov/item/00694362
https://www.youtube.com/watch?v=t6E46pauUoM
[30] https://youtu.be/b-U_I1DCGEY
[31] https://reading1000lives.com/tag/john-kessel/
[32] https://clarkesworldmagazine.com/kessel_interview/
https://youtu.be/BlCik6nrJRk
Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Leon_Czolgosz
https://en.wikipedia.org/wiki/William_McKinley
https://en.wikipedia.org/wiki/Assassination_of_William_McKinley
http://mckinleydeath.com/documents/newspapers/NYT50-16121SUa.htm
https://en.wikipedia.org/wiki/Ida_Saxton_McKinley
https://dziennikzwiazkowy.com/polskie-chicago-cykl/odcinek-19-leon-czolgosz-anarchista-i-zabojca/
https://www.ancestors2discover.com/a-polish-presidential-assassin-the-story-of-leon-f-czolgosz
https://gniezno.naszemiasto.pl/historia-gniezna-leon-niezawodowiec-zabil-prezydenta-usa/ar/c1-8216495
https://www.moremaiorum.pl/polak-morderca-amerykanskiego-prezydenta-czyli-historia-leona-czolgosza-skany-dokumentow/
https://superhistoria.pl/historia-wspolczesna/81167/zamach-na-mckinleya-polak-zabija-prezydenta-usa.html
https://potus-geeks.livejournal.com/521299.html
